Bóg zaopatruje

Dotychczas, kiedy byłam powołana do tego, by dzielić się w jakimś temacie swoim rozumieniem i doświadczeniem Ewangelii, to myślałam, że Bóg mnie zaopatrzy w odpowiednie słowa, wskaże właściwe fragmenty Słowa, przypomni wydarzenia z mojego życia, które dowodzą Jego wierności, Jego pomocy i Jego rozwiązań w tym temacie. Ale Bóg zaopatruje we wszystko, co jest konieczne do realizacji Jego dzieła przeze mnie, kiedy ja mówię TAK.

Otóż otrzymałam propozycję usługiwania na Encounterze (trzydniowe skupienie, którego celem głównym jest osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem). Bardzo się ucieszyłam, choć w myśli miałam jedno „ale”. Dotyczyło to finansów. Na tym ewangelicznym wydarzeniu wszyscy – uczestnicy i usługujący płacą za siebie. Pomyślałam, ok. nasz budżet jest w stanie to unieść, najwyżej zrezygnuję z zakupu niekoniecznych w tej chwili rzeczy. Później okazało się, że podobne zaproszenie otrzymał mój mąż i też się ucieszył z możliwości służenia innym tym, co sam otrzymał od Pana Jezusa Chrystusa. A ja pomyślałam, ok. to jeszcze zrezygnuję z wyjazdu na narty, przecież to do życia nie jest mi niezbędne.

Niedługo musiałam czekać na odpowiedź Kochającego Ojca. W którąś niedzielę przed nabożeństwem otrzymałam kopertę – myślałam, że to życzenia, albo zaproszenie na jakieś wydarzenie. Jakie było moje zdziwienie, gdy w domu okazało się, że w środku są pieniądze, które z nawiązką pokrywają koszt udziału w Enccounterze. Okazało się, że kopertę z taką samą zawartością otrzymał też mój mąż. Ale to jeszcze nie koniec. Gdy przesłałam odpowiednią kwotę na konto organizatora, otrzymałam maila, że nasz udział został już opłacony i pieniądze zostaną zwrócone.

Chwała Panu Bogu, On jest wierny, On zaopatruje!

Basia