Javascript must be enabled in your browser to use this page.
Please enable Javascript under your Tools menu in your browser.
Once javascript is enabled Click here to go back to The Rock - Pokazać Miłość Boga
Skip to content

The Rock

Blog Galeria Linki Pobierz Kontakt poczta.therock.pl
Przeglądasz: Start arrow Blog arrow Nauczania The Rock- Księga Daniela (19.10.2008)
pa 20 2008
Nauczania The Rock- Księga Daniela (19.10.2008)
Autor: Artur   
19.10.2008.

Księga Daniela. Dla jednych niezwykła, dla innych niezrozumiała- dla jeszcze innych równie niezwykła co niezrozumiała. Nic jednak nie zmienia faktu, iż konwencja opowieści pozwala nabrać dystansu, zmienia podejście ?książkowych porad? na czysto refleksyjne opisy wydarzeń, które możemy odnieść do swojego życia, samego siebie, następnie wyciągnąć wnioski.

Dzisiejsze nauczanie, przynajmniej mnie osobiście, ułatwiło zrozumienie Ks. Daniela, oraz ogólnie przybliżyła jego postać. Trochę bagatelizowana przeze mnie okazała się kopalnią wiedzy. Martijn mówił dzisiaj krótko, zwięźle i na temat- tak też postaram się pisać ;) Daniel był człowiekiem o bardzo twardych zasadach. Opierał swoje życie, przekonania, wiarę na Bogu i był w tym wszystkim radykalny, nieugięty. Stawiając wierność wobec Najwyższego ponad swoim własnym życiem stał się wzorem godnym naśladowania. Jednak nie tylko to czyni go postacią tak wyjątkową- daje przykład osoby gorliwej w modlitwie, wstawiennictwie oraz człowieka odpowiedzialnego.


 

Nauka, na której skupił się Martijn, tyczy się ponadczasowego problemu asertywności- kto na kogo ma tak na prawdę wpływ? Nakreślmy jednak kontekst. Daniel został przez Pana umieszczony w obcym środowisku, gdzie jego wiara oraz przekonania niejednokrotnie zostały wystawione na próbę. System, prawo w sposób bezpośredni chciało wpłynąć na jego osobę, zmienić go. Dzisiaj mamy podobny problem, choć wpływ systemu jest bardziej pośredni. Być może prawo daje nam wolność słowa i możliwość bezpiecznego wyrażania myśli oraz przekonań- być może. Nie idzie to oczywiście w parze ze stereotypami, wpływami społeczeństwa, które poniekąd rządzi się swoimi prawami i jakie one są- wszyscy wiemy. Mimo wszystko- nasze życie nie jest zagrożone z powodu Jezusa Chrystusa. Jesteśmy jednak bliscy czasów ostatecznych, w których to może się zmienić. Czy bylibyśmy gotowi oddać swoje życie za Boga?


 

Tutaj dotykamy najtrudniejszej próby, której został poddany Daniel. Jak każdy ważny, zauważalny człowiek szybko zdobył nie tylko zwolenników, ale (przede wszystkim) wrogów. Ci podstępem nakłonili króla do wprowadzenia prawa, które zabraniało modlić się do Żydowskiego Boga. Daniel ufał, nie bał się śmierci, nie złamał się- na widoku, jak zawsze, w oknie swojego pokoju nadal rozmawiał z Panem, wyznawał grzechy i wstawiał się za swój lud. Szybko doniesiono o tym władcy, który nie mógł przecież złamać prawa ustanowionego przez samego siebie- Daniel został wtrącony do lwiej groty.


 

Podejście Daniela daje dużo do myślenia. Można powiedzieć- ?szaleniec, po prostu czubek, w imię jakiegoś Jahwe ryzykuje tak wiele?. On jednak wiedział, iż nie człowiek go będzie rozliczał, lecz Bóg. Był świadom tego i żył zgodnie z tym przekonaniem- każdy z nas nie będzie rozliczony przez człowieka, lecz przez Boga. Do mnie osobiście mocno przemawiają te słowa. Każdy z nas ma jakiegoś ?króla?, czy to w postaci szefa w pracy, przyjaciela, rodziny- ludzi z których zdaniem musimy się liczyć. Ostatnio sam dostrzegłem, iż dałem się zwieść tłumaczeniem ?to tylko moja praca, ja z tego żyję?. Daniel nie szukał usprawiedliwienia- dla niego czarne było czarnym, zaś białe białym i nie było od tego odstępstw.


 

Przejdźmy teraz do wcześniej wspomnianej modlitwy wstawienniczej. Daniel studiując Ks. Jeremiasza dostrzega skazę ludu, nie oddziela się od tego pomimo bliskiej relacji z Bogiem- utożsamia się z winami i gorliwie modli się. Nie staje ponad innymi, nie potępia nikogo. Utożsamiając się z problemami ludzi okazał się odpowiedzialnym przywódcą. Wziął przykład z Jezusa, który uczynił to samo wchodząc do wód Jordanu, aby się ochrzcić. Jezus pokazał nam w ten sposób, iż jest odpowiedzialnym przywódcą, który utożsamia się z człowiekiem, który JEST człowiekiem i choć nie zgrzeszył, żyjąc w ciele odczuwał pokusy tak samo jak my.


 

Tak więc Daniel mimo wszystko modlił się, wstawiał i pościł za lud. Jakże piękny przykład wstawiennictwa! Daje nam to także do zrozumienia jak trudnym i odpowiedzialnym jest wstawiać się za innych. Myślę, iż można w tym poniekąd dostrzec pewną przestrogę, ostrzeżenie, iż tylko z odpowiednim nastawieniem serca będziemy mogli skutecznie i trwale wstawiać się za innych. Ta piękna służba wymaga siły- siły, której Daniel posiadał bardzo dużo, mimo to doświadczył trudnych chwil.


 

Zadajmy więc sobie bardzo ważne pytanie- w świecie, w którym ma na mnie wpływ tyle czynników; ulegam presji czy zachowuję zasady? Pozostaję asertywny, czy pozwalam zmieniać swoje poglądy? Czy trzymam swój standard w Bogu? Muszę dodać, iż w tych czasach trzymanie standardu jest nad wyraz trudne. Teraz problem nie polega tylko na tym, iż wierzymy i musimy pilnować przekonań wypływających z Pisma Świętego. Dziś ludzie bardzo często w sposób podświadomy niszczą podstawowe zasady, takie jak lojalność, wierność, odpowiedzialność etc. Posłużę się bardzo prostym przykładem. Zobowiązałem się systematycznie zamieszczać nauczania w formie tekstowej- hipotetycznie :) Dzwoni do mnie znajomy i ciągnie na miasto- mówię, iż nie mogę dzisiaj, bo mam robotę i być może jest parę osób, które chcą jeszcze tej nocy to przeczytać- jestem za to odpowiedzialny. Oczywiście człowiek ten powinien zrozumieć sytuację, uszanować moje podejście i odpuścić. Gdzież by tam! ?No co ty, to zrobisz to jutro, nic się nie stanie, i tak noc jest, daj spokój? etc. Czy na prawdę tak trudno uszanować to, iż ktoś poczuwa się do odpowiedzialności? Oczywiście przykład ten nie mówi o super ważnych rzeczach- myślę jednak, iż każdy z nas napotyka często opory ze strony świata, opory na wszystko to, co dla nas ważne. Dziękujmy jednak Bogu, iż dał nam możliwość w jego mocy opierać się presji i zmieniać, nie zaś być zmienianym. Jako Kościół w Chrystusie jesteśmy powołani do zmieniania świata, do dzielenia się Ewangelią- do okazywania miłości Chrystusa.


 

Kolejną nauką wypływającą z Księgi Daniela jest praktyczna, systematyczna modlitwa. Pojmowana nie tylko jako ?rozmowa z Bogiem?, ale także wyznawanie grzechów, wstawianie się za ludzi oraz organy rządzące. Ważne jest tutaj, aby dostrzec brak egoizmu w postawie Daniela. Nie używał modlitwy jako ?machiny do zaspokajania swoich potrzeb?- ja, mi, moje. Nie, ten pamiętał o występkach i zwierzał się z nich Bogu, pamiętał o ludziach i wstawiał się za nimi, zdawał sobie sprawę z wagi osób sprawujących władzę- więc i ich sprawy i los przynosił przed Tron Wszechmocnego. Przypuszczam, iż podczas całej jego modlitwy większość czasu zajmowało mu przedstawianie problemów ogółu, ludzi- aniżeli swoich własnych. Jest to indywidualna sprawa każdego z nas, polegająca na Twojej intymnej relacji z Bogiem. Muszę się jednak przyznać, iż osobiście dopiero dzisiaj zdałem sobie sprawę z tego, jak egocentryczne były moje modlitwy. Zastanówmy się więc, czy możemy rozmową z Bogiem pomóc nie tylko sobie- ale także komuś. Pan przecież nadstawia uszu, gdy do Niego mówimy!


 

MOTTO: Nie ulegajmy presji świata. Poprzez moc Chrystusa, jako jego Kościół, zmieniajmy oblicze współczesnego świata. W ślady Daniela pamiętajmy o tym, iż Bóg nas rozliczy, nie człowiek- wstawiajmy się, gorliwie prośmy. Módl się i BŁOGOSŁAW!

Zmieniony ( 27.10.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Pomoc techniczna

Witamy na nowym serwerze! 
Jest to mały początek.. 
..dużych zmian.

W razie jakichkolwiek problemów, dotyczących funkcjonowania / obsługi witryny proszę o kontakt.
Randal
[+]
  • Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Auto width resolution
  • fresh color
  • hot color
  • natural color